Są takie historie ślubne, które od pierwszych chwil przypominają najpiękniejszy sen. Opowieść Dagmary i Łukasza jest jedną z nich. Zaczyna się intymnie i kobieco – od momentu, gdy Dagmara zakłada swoją wymarzoną suknię oraz podwiązki. Każdy element tych przygotowań był zapowiedzią niezwykłej ceremonii w plenerze, gdzie w sercu ogrodu, w białej, romantycznej altance, Para Młoda miała sobie powiedzieć sakramentalne „tak”, z naturą jako najpiękniejszym świadkiem.
Kulminacyjnym momentem było nałożenie obrączek, przypieczętowane deszczem białych płatków kwiatów, które wirowały wokół nich jak w bajce. Ta magia udzieliła się wszystkim – rodzina i przyjaciele porwali się do tańca, celebrując szczęście Nowożeńców. A gdy dzień chylił się ku końcowi, złote światło zachodzącego słońca stało się idealnym tłem dla ich portretów, malując kadry ciepłem i czułością. Słodkim zwieńczeniem tej historii był tort z truskawkami, który idealnie dopełnił ten wymarzony, letni dzień.